Robotyczna fabryka leków zebrała 75 mln USD. AstraZeneca inwestuje i już używa systemu
Robotyczny system, który przenosi próbki między urządzeniami i prowadzi wieloetapowe procesy biologiczne, dostał paliwo do skalowania. Multiply Labs zamknęło rundę Series B o wartości 75 mln USD. Wśród nowych inwestorów są AstraZeneca i Teradyne, a producent podaje, że jego klastry pracują już u firm farmaceutycznych. To nie jest historia o prototypie na scenie — ale także nie dowód, że autonomiczne fabryki leków są już standardem.
75 mln USD i inwestor, który jest jednocześnie klientem
Multiply Labs ogłosiło rundę 6 października 2026 r. Finansowanie poprowadzili dr Patrick Soon-Shiong i NantWorks. Do nowych inwestorów dołączyły AstraZeneca, Lingotto, Teradyne i Strange Ventures, a wśród wracających znalazły się m.in. Lux Capital, Founders Fund i Casdin Capital. Firma podaje, że od założenia w 2016 r. zebrała łącznie ponad 100 mln USD.
Najciekawszy sygnał nie wynika jednak z samej kwoty. AstraZeneca występuje w komunikacie nie tylko jako inwestor, lecz także jako jeden z ogłoszonych użytkowników technologii. Strona Multiply Labs wymienia również Legend Biotech i Kyverna Therapeutics. To zmniejsza ryzyko, że runda finansuje wyłącznie kolejną demonstrację laboratoryjną. Nie znamy jednak wartości kontraktów, liczby systemów u każdego klienta ani wyników niezależnego audytu produkcyjnego.
Jak wygląda robotyczna „fabryka” Multiply Labs?
Produkt nie jest pojedynczym humanoidem. To zamknięty klaster produkcyjny o powierzchni poniżej 600 stóp kwadratowych, czyli około 56 m². Według danych firmy łączy cztery ramiona robotyczne z dwunastoma modułowymi wieżami instrumentów. Ramiona wykonują powtarzalne operacje przy istniejącym sprzęcie laboratoryjnym: przenoszą materiały, obsługują probówki i strzykawki oraz koordynują kolejne etapy procesu.
Multiply Labs podkreśla, że system ma działać z urządzeniami i procedurami klienta, bez budowania całej fabryki od zera. Oprogramowanie zapisuje operacje i dane procesowe, a klaster ma pracować w zamkniętym środowisku zgodnym z wymaganiami GMP. Dla producenta leku ważna jest nie widowiskowość ruchu, lecz powtarzalność, śledzenie partii, ograniczenie ryzyka zanieczyszczenia i możliwość wykazania, co dokładnie wydarzyło się w procesie.
74% taniej i 100 razy większa przepustowość — to deklaracje firmy
Multiply Labs przedstawia mocne liczby: 74% redukcji kosztu dawki, automatyzację 90% kroków w cleanroomie i nawet stukrotnie większą przepustowość na jednostkę powierzchni niż przy procesie ręcznym. Podaje również zakres 2–10 tys. lub więcej dawek rocznie na klaster, zależnie od długości i charakteru procesu.
Te wskaźniki są ważne, ale nie należy ich traktować jak uniwersalnego wyniku dla każdego leku. Firma nie opublikowała w komunikacie pełnej metodologii porównania, rozkładu wyników między klientami ani danych o uptime, odsetku odrzuconych partii i liczbie interwencji operatora. W medycynie proces dla jednej terapii może znacząco różnić się od procesu dla innej. RoboMorrow klasyfikuje te liczby jako deklaracje producenta, nie niezależnie zweryfikowany benchmark.
Niezależne źródło pokazuje skalę wcześniejszą niż sugeruje PR
Business Insider podał, że firma ma obecnie „wysoką jednocyfrową” liczbę wdrożonych maszyn, a koszt budowy każdej nadal wynosi kilka milionów dolarów. To istotny kontekst. Multiply Labs ma realne instalacje, lecz pozostaje na wczesnym etapie komercjalizacji. Celem zarządu jest zejście z kosztu liczonego w milionach do poziomu dziesiątek tysięcy dolarów, ale publikacja nie potwierdza, że ten cel został osiągnięty.
Nowy kapitał ma zwiększyć moce produkcyjne, przyspieszyć rozwój produktu oraz powiększyć zespoły inżynieryjne, regulacyjne i komercyjne. To logiczne wydatki dla firmy, której wyzwaniem nie jest już wyłącznie zbudowanie działającego stanowiska, lecz powtarzalne wytwarzanie kosztownych systemów i wdrażanie ich w zakładach objętych rygorystyczną kontrolą jakości.
Dlaczego to finansowanie ma znaczenie dla robotyki przemysłowej?
Rynek physical AI często premiuje roboty ogólnego przeznaczenia, które dobrze wyglądają na krótkim filmie. Multiply Labs idzie w odwrotną stronę: wybiera konkretny, drogi i mierzalny proces. Jeśli system zmniejsza liczbę ręcznych przekazań materiału, a jednocześnie podnosi przepustowość i utrzymuje zgodność z procedurami, klient może policzyć wartość w dawkach, czasie cleanroomu, odrzuconych partiach i kosztach pracy.
Właśnie dlatego obecność AstraZeneca po obu stronach stołu ma znaczenie. Duża firma farmaceutyczna może ocenić technologię jako użytkownik, a następnie dołożyć kapitał do skalowania. Nie jest to jeszcze potwierdzenie masowej produkcji robotów ani akceptacja regulatora dla każdego procesu. Jest to jednak silniejszy sygnał komercyjny niż list intencyjny albo pokaz bez klienta.
Co to znaczy dla Polski i Europy?
Multiply Labs działa w USA, ale temat ma europejski wymiar. AstraZeneca jest globalnym koncernem, a firma przyznaje, że jej łańcuch dostaw obejmuje Europę. Dla europejskich producentów terapii komórkowych, genowych, mRNA i innych leków biologicznych wartością może być skrócenie wąskiego gardła między odkryciem terapii a wytwarzaniem jej w powtarzalnej jakości.
Nie ma jednak ogłoszonego wdrożenia w Polsce, europejskiej ceny, lokalnego serwisu ani harmonogramu ekspansji do UE. Zakład rozważający taki system powinien pytać o walidację konkretnego procesu, zgodność dokumentacji z wymaganiami lokalnego regulatora, odpowiedzialność za integrację, czas usuwania awarii i koszt materiałów jednorazowych. W praktyce cena robota jest tylko częścią całkowitego kosztu wdrożenia.
Jak mierzyć, czy obietnica działa?
Najważniejsze wskaźniki to koszt dobrej dawki, przepustowość po uwzględnieniu przestojów, odsetek partii odrzuconych, liczba interwencji operatora, czas przezbrojenia i pełność zapisu danych procesowych. Dopiero takie dane pokażą, czy inwestycja prowadzi do powtarzalnej przewagi, a nie tylko efektownej automatyzacji jednego kroku.
W podobny sposób analizowaliśmy rundę RobotPlusPlus po dwóch milionach godzin pracy, ramiona Universal Robots Gen 7 oraz wyspecjalizowane roboty JD Logistics. W każdym przypadku liczy się cały proces: hardware, integracja, bezpieczeństwo, dane i ekonomika.
Czego nadal nie wiadomo
Nie znamy wyceny Multiply Labs po rundzie, dokładnej liczby sprzedanych i uruchomionych klastrów, wartości kontraktów, czasu zwrotu inwestycji ani publicznych wyników produkcyjnych od klientów. Brakuje też niezależnego potwierdzenia deklarowanych 74% oszczędności i stukrotnego wzrostu przepustowości. To informacje, które powinny decydować o następnym etapie tej historii.
Źródła i weryfikacja
- Multiply Labs — oficjalny komunikat Series B, 6.10.2026
- Multiply Labs — opis klastra i deklarowane wskaźniki
- Business Insider — rozmowa z CEO i skala wdrożeń, 6.10.2026
- SiliconANGLE — niezależny opis technologii i rundy, 6.10.2026
Weryfikacja: 7 października 2026. Obraz wyróżniający: oficjalne zdjęcie klastra Andor udostępnione na stronie produktu Multiply Labs. Dane o redukcji kosztu, przepustowości i automatyzacji są deklaracjami producenta, nie testem RoboMorrow.