Przejdź do treści
Aktualności · Biznes · Humanoidy

Hesai przekracza 10 tys. aktuatorów do robotów. Dostawca lidarów buduje infrastrukturę Physical AI

18.08.2026 · Redakcja RoboMorrow
Moduły aktuatorów Hesai przedstawione na oficjalnej grafice firmy dla strategii Physical AI
Weryfikacja RoboMorrow: podstawą materiału są nieaudytowane wyniki finansowe i operacyjne Hesai za II kwartał 2026 r. Firma podała, że jej dedykowana linia modułów aktuatorów dostarczyła do końca kwartału ponad 10 000 sztuk. To mocniejszy sygnał komercjalizacji niż sam prototyp, ale nie jest niezależnym audytem technicznym. Parametry około 3× większej gęstości momentu i mocy, obudowy mniejszej o 37% oraz sprawności przekładni powyżej 95% są deklaracjami Hesai i nie traktujemy ich jako niezależnego benchmarku.

Hesai przestaje być wyłącznie firmą od lidarów. W wynikach za II kwartał 2026 r. producent ujawnił, że jego linia modułów aktuatorów robotycznych jest już w pełni operacyjna i do końca czerwca dostarczyła ponad 10 000 sztuk. Firma zaczęła generować pierwsze przychody z tej działalności, dostarcza moduły m.in. do Sharpa i zapowiada rozszerzenie z napędów dla zręcznych dłoni na stawy całego ciała.

Sam wynik 10 tys. nie oznacza jeszcze, że Hesai stało się dominującym dostawcą napędów dla humanoidów. Nie znamy podziału wolumenu na klientów, typy modułów ani realne zastosowania. Liczba ma jednak znaczenie, bo pokazuje przejście od prezentacji technologii do seryjnej produkcji komponentu, który jest jednym z najtrudniejszych i najbardziej kosztownych elementów robota.

Jeszcze ciekawszy jest szerszy kierunek. Hesai buduje trzy warstwy infrastruktury dla Physical AI: lidar ma pozwalać robotom widzieć, platforma Kosmo ma pomagać im rozumieć przestrzeń i dostarczać dane 3D, a nowe moduły aktuatorów mają odpowiadać za działanie. To pozycjonowanie producenta, ale za każdą z tych warstw zaczynają już stać konkretne produkty i — przynajmniej według danych firmy — pierwsza komercjalizacja.

Hesai w Q2 2026: najważniejsze liczby dla robotyki

Obszar Dane Hesai Jak to interpretować
Moduły aktuatorów ponad 10 000 szt. dostarczonych do końca Q2 realna skala produkcyjna, ale bez publicznego rozbicia na modele i klientów
Lidary robotyczne 142 371 szt. w Q2, +193,4% r/r Hesai ma już duże doświadczenie wolumenowe w komponentach dla robotyki
Klienci embodied AI ponad 50 firm, m.in. Unitree, Robbyant, Galbot, Galaxea i Dexmal liczba pochodzi od Hesai; pokazuje szeroki lejek integracji
Kosmo pierwsze prototypy w lipcu, zamówienia m.in. od Galbot platforma danych przestrzennych zaczyna wychodzić poza etap prezentacji
Strategic Growth Initiatives prognoza przychodów 2026 podniesiona z 100 mln do 200–300 mln RMB zarząd oczekuje szybszej monetyzacji nowych linii, ale to nadal prognoza

Dlaczego 10 tysięcy aktuatorów jest ważniejsze niż kolejny efektowny humanoid

Rynek humanoidów przyciąga uwagę filmami: szybkim biegiem, skokiem, przenoszeniem skrzynek albo składaniem przedmiotów. Te demonstracje pokazują postęp, ale nie odpowiadają na pytanie, czy hardware da się tanio, powtarzalnie i w dużej liczbie wytwarzać. Aktuator jest dobrym przykładem różnicy między pokazem a industrializacją.

W humanoidzie napęd musi jednocześnie zapewniać moment, szybkość, precyzję, sztywność lub podatność zależnie od zadania, rozsądną masę, ograniczone zużycie energii i odporność na tysiące lub miliony cykli. Do tego dochodzą przekładnia, enkoder, sterowanie, termika, przewody, tolerancje produkcyjne i kontrola jakości. W pojedynczym robocie takich zespołów może być wiele, więc nawet mała różnica w koszcie, masie lub awaryjności skaluje się na całą konstrukcję.

Dlatego dostawca, który potrafi produkować komponenty w tysiącach, może mieć większy wpływ na tempo rozwoju rynku niż marka pokazująca jeden bardzo sprawny prototyp. Nie przesądza to o jakości Hesai, ale zmienia charakter informacji: zamiast obietnicy „zbudujemy napęd” mamy deklarację działającej linii i ponad 10 tys. dostarczonych modułów.

Ten trend dobrze łączy się z wcześniejszą analizą RoboMorrow o około 18 tys. wyprodukowanych humanoidów Unitree. W obu przypadkach najważniejszym słowem nie jest „humanoid”, tylko „produkcja”. Rynek zaczyna testować nie tylko algorytmy i kinematykę, lecz także zdolność łańcucha dostaw do powtarzalnego wytwarzania tysięcy elementów.

Co dokładnie Hesai deklaruje o swoich aktuatorach

Hesai twierdzi, że przeprojektowało moduły od podstaw, obejmując materiały, konstrukcję mechaniczną i integrację systemową. Według firmy, w porównaniu z „wiodącymi produktami” dostępnymi na rynku, nowe rozwiązania osiągają około trzykrotnie większą gęstość momentu i gęstość mocy, mieszczą się w obudowie mniejszej o 37% i przekraczają 95% sprawności przekładni.

To są bardzo mocne liczby, ale komunikat nie publikuje kompletnej metodologii porównania. Nie znamy listy konkurencyjnych modułów, punktów pracy, temperatury, napięcia, obciążeń ani kryterium liczenia objętości całego zespołu. Bez tego nie da się uczciwie stwierdzić, że aktuator Hesai jest „3× lepszy” od rynku. Można natomiast powiedzieć, że firma projektuje go pod trzy krytyczne ograniczenia humanoidów: dużą siłę, mały rozmiar i wysoką sprawność.

Producent podkreśla również możliwość backdrivingu, czyli zdolność do poruszania wyjściem mechanizmu przez siłę zewnętrzną. W robotach współpracujących z ludźmi może to pomagać w kontroli sił, podatności i bezpieczeństwie ruchu. Sama obecność takiej cechy nie zastępuje jednak kompletnego systemu bezpieczeństwa ani certyfikacji całej aplikacji.

Od dłoni do stawów całego ciała

Najważniejszy etap dopiero się zaczyna. Hesai informuje, że obecne wysyłki obejmują moduły dla zręcznych dłoni, natomiast produkcja stawów całego ciała ma się zwiększać w kolejnych etapach. Firma oczekuje, że w 2027 r. roczna liczba wysłanych modułów osiągnie poziom sześciocyfrowy.

To prognoza, a nie zakontraktowany wynik. Przejście z małego napędu dłoni do stawu barku, biodra czy kolana oznacza inne obciążenia, inną termikę i inne wymagania dotyczące trwałości. Jeżeli Hesai rzeczywiście przeniesie swoje doświadczenie produkcyjne na szeroką rodzinę napędów, może stać się dostawcą wielu producentów robotów zamiast zależeć od sukcesu jednej platformy.

Właśnie taki model biznesowy jest interesujący. W wyścigu humanoidów trudno dziś przewidzieć, które marki osiągną dużą skalę. Dostawca sensorów i napędów może zarabiać na kilku zwycięzcach jednocześnie. To mechanizm znany z innych branż technologicznych: czasem większą wartość buduje firma dostarczająca krytyczny komponent niż producent najbardziej medialnego urządzenia końcowego.

UPDATE 29.08: Sharpa przechodzi z zapowiedzi do prawdziwego DQ w Szanghaju

Material update: gdy publikowaliśmy ten tekst, wdrożenie Sharpa w Dairy Queen było zapowiedzianą walidacją. CFB/DQ i Sharpa potwierdziły teraz operacyjny start projektu na 29 sierpnia 2026 r. w lokalu DQ Blizzard & Burgers przy Wujiang Road w Szanghaju, dla realnych klientów i realnych zamówień. Dlatego aktualizujemy istniejący wpis zamiast publikować drugi news.

To ciekawszy test niż typowa demonstracja targowa. Według oficjalnego materiału Sharpa robot North ma pracować za ladą w działającej kuchni, używając istniejących urządzeń, składników i procedur DQ bez przebudowy stanowiska pod robota. Sharpa opisuje każde zamówienie jako długi ciąg 50–60 kolejnych operacji wykonywanych end-to-end; komunikat DQ/CFB i chińskie relacje medialne precyzują workflow do 55 kroków — od pobrania kubka i metalowego pierścienia, przez dozowanie lodów i dodatków, mieszanie, aż po charakterystyczne odwrócenie Blizzard do góry dnem i wydanie produktu.

Sharpa North podczas przygotowania lodów Dairy Queen w Szanghaju — oficjalny materiał Sharpa
Sharpa North podczas przygotowania Blizzard w środowisku DQ. Oficjalny materiał Sharpa; nie jest to test RoboMorrow.

Najbardziej interesująca technicznie jest manipulacja miękkim papierowym kubkiem oraz praca kontaktowa. Sharpa twierdzi, że chwyt i ruch są korygowane przez sprzężenie siłowe i dotykowe, a robot musi pamiętać stan procesu także wtedy, gdy kolejne porcje dodatków wyglądają dla kamery niemal identycznie. Firma wskazuje wielowarstwową architekturę: lekki latent world model do przewidywania stanu fizycznego, CraftNet jako model vision/touch/language/action oraz szybką warstwę „System 0” do kontroli chwytu w kontakcie.

Chińskie relacje z 28 sierpnia podają, że robot ma pracować w godzinach działania lokalu, około 10:00–22:00, bez ciągłego ręcznego sterowania. Xinhua Finance/China Financial Information Network opisuje również drugiego robota pełniącego funkcję powitalną. Są to informacje o wdrożeniu i deklarowanym sposobie pracy — nie mamy jeszcze niezależnego, wielodniowego pomiaru jego niezawodności.

Wideo z realnego lokalu: chiński serwis Jiemian Vnews opublikował materiał wideo z DQ w Szanghaju, pokazujący robota wykonującego kolejne etapy przygotowania produktu. To zewnętrzna relacja wideo, a nie materiał testowy RoboMorrow.

Co nadal nie jest udowodnione

Nie znamy jeszcze success rate, liczby interwencji człowieka, średniego czasu wykonania zamówienia, uptime, MTBF ani ekonomiki jednej zmiany. Sformułowania „fully autonomous”, „zero-retrofit” i „full shift” pochodzą przede wszystkim od Sharpa i partnera wdrożeniowego. Nie należy też rozszerzać autonomii workflow Blizzard na cały lokal: uzupełnianie zapasów, czyszczenie, serwis, bezpieczeństwo i sytuacje wyjątkowe mogą nadal wymagać ludzi.

Dla pierwotnego tematu tego artykułu — komponentów Hesai — wdrożenie jest wartościowe właśnie dlatego, że przenosi napędy Sharpa z demo do powtarzalnej pracy w środowisku zaprojektowanym dla człowieka. Jeśli po kilku tygodniach pojawią się twarde dane o liczbie wykonanych zamówień i interwencjach, będą one znacznie ważniejszym benchmarkiem niż sam dzień otwarcia.

Źródła aktualizacji: Sharpa — North at Work; CFB/DQ via PR Newswire Asia; Xinhua Finance / China Financial Information Network; Economic Observer.

Kosmo: druga część strategii to dane i model świata

Hesai nie ogranicza dywersyfikacji do mechaniki. Kosmo to rozwijana przez firmę platforma spatial intelligence łącząca kamerę przestrzenną, algorytmy AI, zasoby 3D i usługi chmurowe. Jej zadaniem jest przekształcanie realnych przestrzeni w dokładne, edytowalne modele 3D, które mogą później służyć do tworzenia danych treningowych i symulacji dla robotów.

Na WAIC 2026 firma opisywała wykorzystanie lidarów, obrazowania wysokiej rozdzielczości i rekonstrukcji 3D Gaussian Splatting. Z punktu widzenia robotyki wartość nie leży jednak w samej technice renderowania, tylko w możliwości szybszego przenoszenia fabryk, magazynów czy innych obiektów do środowiska cyfrowego. Im łatwiej stworzyć wierną reprezentację realnego miejsca, tym łatwiej przygotować scenariusze treningowe i szukać przypadków brzegowych przed uruchomieniem robota u klienta.

Wyniki Q2 dodają do tej historii pierwszy element komercyjny: prototypy Kosmo zostały dostarczone w lipcu, Hesai deklaruje zamówienia od producentów humanoidów, w tym Galbot, oraz rozmowy z ponad 200 potencjalnymi partnerami. Pierwsze przychody mają pojawić się w trzecim kwartale. Nadal nie znamy ceny systemu ani wolumenu zamówień.

Lidar pozostaje maszyną produkcyjną, która finansuje nowy kierunek

Największą przewagą Hesai może być to, że nie zaczyna od zera. W samym II kwartale 2026 firma wysłała 142 371 lidarów przeznaczonych do robotyki, czyli o 193,4% więcej niż rok wcześniej. Łącznie z lidarami ADAS kwartalne wysyłki osiągnęły 628 275 sztuk.

Hesai informuje o współpracy lidarowej z ponad 50 firmami z obszaru embodied AI, wymieniając m.in. Unitree, Robbyant, Galbot, Galaxea i Dexmal. Ta sieć klientów może być naturalnym kanałem dla nowych produktów. Integrator, który już zna sensor, proces kwalifikacji dostawcy i wsparcie techniczne Hesai, ma niższy próg do rozmowy o kolejnym komponencie niż zupełnie nowy klient.

Nie należy jednak zakładać, że każdy klient lidaru automatycznie kupi aktuatory lub Kosmo. W robotyce zespoły często celowo mieszają dostawców, żeby ograniczyć ryzyko technologiczne i negocjacyjne. Trzywarstwowa oferta jest więc szansą sprzedażową, a nie gwarancją dominacji.

Finanse pokazują, że Physical AI ma stać się osobnym biznesem

Hesai osiągnęło w Q2 860,8 mln RMB przychodów i 70,6 mln RMB zysku netto. Dla tego artykułu ważniejszy jest jednak segment określany jako Strategic Growth Initiatives. W II kwartale po raz pierwszy wniósł on przychody, a zarząd podniósł prognozę na cały 2026 r. z 100 mln RMB do 200–300 mln RMB.

Spółka oczekuje również około 100 mln USD przychodów SGI w 2027 r. i osiągnięcia progu rentowności tego segmentu w tym samym roku. To prognozy zarządu i mogą się nie zrealizować. Są jednak sygnałem, że aktuatory i Kosmo nie są traktowane wyłącznie jako projekty badawcze wspierające główny biznes lidarowy.

W praktyce to może być ważniejsza wiadomość niż sam wolumen 10 tys. sztuk. Dostawca, który ma istniejący biznes generujący skalę, fabryki i relacje z dużymi klientami, może finansować rozwój nowych komponentów dłużej niż startup zależny od kolejnej rundy kapitału.

Co to zmienia na rynku humanoidów

Jeśli humanoidy rzeczywiście przejdą z tysięcy do dziesiątek i setek tysięcy sztuk, rynek będzie potrzebował ogromnej liczby napędów, sensorów, przekładni, enkoderów, sterowników i baterii. Wtedy przewaga producenta robota nie będzie wynikała wyłącznie z modelu AI. Liczyć się będzie również to, czy potrafi pozyskać komponenty o powtarzalnych parametrach, w odpowiedniej cenie i z krótkim terminem dostawy.

Hesai próbuje znaleźć miejsce właśnie w tej warstwie. Nie buduje własnego kompletnego humanoida, lecz chce dostarczać elementy używane przez wiele platform. W optymistycznym scenariuszu daje to efekt skali niezależny od tego, czy rynkowym liderem zostanie Unitree, Galbot, Sharpa czy inna marka. W pesymistycznym scenariuszu producenci robotów będą rozwijać kluczowe napędy samodzielnie albo wybiorą innych wyspecjalizowanych dostawców.

Na dziś nie ma wystarczających danych, by rozstrzygnąć, który scenariusz jest bardziej prawdopodobny. Wiadomo natomiast, że Hesai przeszedł ważny próg: aktuatory generują już przychody, linia działa, a wolumen przekroczył poziom typowy dla krótkiej serii prototypowej.

Czego nadal nie wiemy

Brakuje informacji, które dla integratora są ważniejsze niż nagłówkowe „10 000”. Hesai nie publikuje ceny modułów, średniej ceny sprzedaży, listy wariantów, rozkładu wolumenu między dłońmi i innymi zastosowaniami, wskaźników awaryjności ani czasu życia przy konkretnym obciążeniu. Nie znamy też liczby modułów przypadających na jednego klienta.

Nie ma publicznego niezależnego testu potwierdzającego deklarowane 3× w gęstości momentu i mocy. Nie ma również danych porównujących zużycie energii, temperaturę, hałas, luz przekładni i trwałość z konkurencyjnymi napędami w identycznym cyklu pracy.

Podobnie sześciocyfrowa liczba wysyłek w 2027 r. jest celem przyszłościowym. W robotyce hardware’owej skalowanie linii z dziesiątek tysięcy do setek tysięcy komponentów może ujawnić problemy z jakością, yieldem, dostawcami materiałów i serwisem, których nie widać na wcześniejszym etapie.

Znaczenie dla Polski i UE

Dla Europy najważniejszy jest nie sam chiński rekord produkcyjny, lecz rosnąca koncentracja kluczowych elementów łańcucha wartości Physical AI w Azji. Jeżeli tańsze i wystarczająco dobre aktuatory będą produkowane w dużych wolumenach, europejscy integratorzy mogą szybciej budować własne platformy. Jednocześnie wzrośnie zależność od zewnętrznych dostawców w obszarze krytycznym dla bezpieczeństwa i dostępności części.

Przy wdrożeniu w UE sam moduł napędowy nie jest „certyfikatem bezpieczeństwa” dla całego robota. Integrator musi ocenić kompletną maszynę, ograniczenia sił i prędkości, funkcje zatrzymania, zachowanie w awarii, cyberbezpieczeństwo i sposób pracy obok ludzi. Wysoka gęstość mocy jest zaletą konstrukcyjną, ale zwiększa też znaczenie poprawnie zaprojektowanej kontroli ryzyka.

Nie znalazłem publicznej europejskiej ceny ani harmonogramu dostępności nowych modułów aktuatorów Hesai. Dlatego na dziś jest to przede wszystkim sygnał dotyczący łańcucha dostaw i kierunku rynku, a nie produkt, który polski integrator może już porównać ofertowo z lokalnymi alternatywami.

Ocena RoboMorrow

Najważniejszą wiadomością nie jest to, że Hesai „wchodzi w humanoidy”, lecz że firma zaczyna skalować komponenty potrzebne wielu producentom robotów. Ponad 10 tys. modułów to jeszcze nie masowy rynek, ale to już poziom, na którym znaczenie mają produkcja, kontrola jakości, koszty i realni klienci — a nie wyłącznie laboratorium.

Hesai ma dodatkowy atut: istniejący biznes lidarowy osiągnął dużą skalę i daje firmie bezpośredni dostęp do dziesiątek zespołów robotycznych. Jeśli Kosmo zacznie generować wartościowe dane, a aktuatory utrzymają parametry przy większej produkcji, producent może zbudować interesującą pozycję na styku percepcji, reprezentacji świata i wykonania ruchu.

Najbliższe 12–18 miesięcy powinny pokazać, czy ta strategia zmienia się w trwały biznes. Warto obserwować przede wszystkim wolumen stawów całego ciała, liczbę niezależnych klientów aktuatorów, powtarzalność wdrożenia Sharpa oraz to, czy prognozowane 200–300 mln RMB przychodów SGI rzeczywiście zostanie osiągnięte. Dopiero wtedy będzie można ocenić, czy Hesai buduje nową dużą nogę biznesową, czy tylko skutecznie wykorzystuje moment zainteresowania Physical AI.

Źródła

Zdjęcie wyróżniające: oficjalna grafika modułów aktuatorów Hesai; adaptacja układu redakcyjnego RoboMorrow. Parametry techniczne widoczne lub opisane przez producenta nie stanowią niezależnego testu RoboMorrow.