Przejdź do treści
Aktualności · Biznes · Humanoidy

Ponad 22 tys. humanoidów w pół roku. Ale większość nadal nie pracuje w fabrykach

21.08.2026 · Redakcja RoboMorrow
Wizualizacja redakcyjna szeregu humanoidów w kontekście rosnącej skali rynku.

Globalne dostawy humanoidów przekroczyły 22 tys. sztuk w pierwszej połowie 2026 r. i wzrosły o niemal 300% rok do roku — wynika z najnowszego publicznego trackera Counterpoint Research. AGIBOT wysłał około 9,7 tys. jednostek i zdobył 43,1% udziału, a Unitree ponad 7 tys. i 31,1%. Razem odpowiadają za 74,2% rynku.

Na pierwszy rzut oka wygląda to jak przejście humanoidów do masowej komercjalizacji. Dane o zastosowaniach pokazują jednak bardziej złożony obraz. Entertainment & performance to 33,6% dostaw, a data production & research kolejne 27,0%. Łącznie daje to 60,6%. Manufacturing odpowiada za 12,8%, warehousing & logistics za 4,9%, a service & guidance za 19,0%.

22 tys. wysłanych robotów to nie 22 tys. robotów na zmianie produkcyjnej

To najważniejsze zastrzeżenie przy interpretacji nowego rekordu. Shipment mówi o dostarczeniu sprzętu, ale nie mówi, czy robot pracuje autonomicznie osiem godzin dziennie, bierze udział w pilotażu, zbiera dane do trenowania modeli, występuje na pokazach czy służy do badań. Dlatego szybki wzrost wolumenu jest dowodem na skalowanie hardware i łańcucha dostaw, ale jeszcze nie na dojrzałość produktywnych wdrożeń.

Wizualizacja redakcyjna grupy humanoidów na linii — ilustracja rosnących dostaw robotów humanoidalnych.
Wizualizacja redakcyjna RoboMorrow. Dane liczbowe w artykule pochodzą z Counterpoint Research.

AGIBOT i Unitree mają razem prawie trzy czwarte rynku

Counterpoint plasuje AGIBOT na pierwszym miejscu z 43,1% udziału i około 9,7 tys. dostaw. Firma rozwija trzy główne rodziny — A, G i X — a mniejsze modele X są szeroko wykorzystywane w entertainment, usługach, badaniach i produkcji danych. W przemyśle Counterpoint wskazuje m.in. wdrożenia G2 we współpracy z Longcheer Technology i Joyson Electronics.

Unitree pozostaje numerem dwa z 31,1% udziału i ponad 7 tys. dostaw. G1 jest głównym motorem wolumenu i utrzymuje mocną pozycję w research & education. To ważne rozróżnienie: duża liczba sprzedanych G1 nie oznacza automatycznie, że taka sama liczba jednostek wykonuje produkcyjne zadania w zakładach.

Trzecie miejsce zajmuje Galbot z 5,0% i ponad 1,1 tys. sztuk. UBTECH ma 4,4%, a Leju 2,9%. Łącznie pierwsza piątka odpowiada za 86% globalnych dostaw. Wszystkie pięć firm jest chińskich, co pokazuje koncentrację podaży, ale nie oznacza, że „Chiny mają 86% rynku” — pozostałe 13,4% to po prostu „others”, więc z tego wykresu nie da się wyliczyć oficjalnego udziału Chin jako kraju.

Gdzie trafiają humanoidy?

Rozkład Counterpoint jest dziś bardziej użyteczny niż sama liczba dostaw. Entertainment & performance ma 33,6%, data production & research 27,0%, service & guidance 19,0%, intelligent manufacturing 12,8%, warehousing & logistics 4,9%, a pozostałe zastosowania 2,7%.

Widać więc dwa równoległe procesy. Z jednej strony małe humanoidy stały się realnym produktem dla pokazów, edukacji, laboratoriów i centrów danych. Z drugiej manufacturing i logistics zaczynają rosnąć, ale nadal odpowiadają za mniejszość wolumenu. To tłumaczy, dlaczego branża może jednocześnie raportować setki procent wzrostu i nadal mówić o problemach z generalizacją, niezawodnością i ekonomią pracy.

Counterpoint oczekuje ponad 50 tys. sztuk w 2026 r.

Firma prognozuje, że globalne dostawy przekroczą 50 tys. jednostek w całym 2026 r., co oznacza około 210% wzrostu r/r. Counterpoint spodziewa się również, że w kolejnych pięciu latach przemysł i usługi przejmą rolę głównych motorów popytu od entertainment oraz data/research.

To jest prognoza analityczna, a nie gwarantowany plan produkcji. Warto też pamiętać, że inne trackery pokazują inną skalę rynku. Smart Analytics Global szacuje H1 na około 19,1 tys. globalnych dostaw, natomiast raport Committee of 100 prezentowany na WRC mówi o ponad 40 tys. wysłanych humanoidów w samych Chinach. Rozbieżność jest zbyt duża, aby traktować te liczby jako wzajemne potwierdzenie; definicje produktu i shipmentu nadal nie są ujednolicone.

Dlaczego to ma znaczenie dla Europy

Dla europejskiego rynku najważniejszy nie jest sam ranking marek. Wolumen AGIBOT, Unitree i innych chińskich firm przyspiesza rozwój dostawców napędów, przekładni, baterii, sensorów i elektroniki oraz pozwala szybciej iterować hardware. Jeżeli ten efekt skali będzie się utrzymywał, europejscy producenci i integratorzy będą konkurować nie tylko z gotowym robotem, lecz z całym tańszym ekosystemem komponentów i narzędzi.

Jednocześnie właśnie dane Counterpoint pokazują, że wyścig nie jest zakończony. Dominacja w shipments nie jest tym samym co dominacja w produktywności. Europa nadal ma kompetencje w automatyce, safety, integracji i wymagających procesach przemysłowych. Kluczowe będzie przełożenie ich na wdrożenia, w których robot potrafi pracować długo, powtarzalnie i z mierzalnym ROI.

Co warto śledzić zamiast samych shipmentów

  • udział robotów pracujących regularnie w produkcji i logistyce, a nie tylko w pilotach;
  • autonomous operating hours i liczbę interwencji człowieka;
  • success rate dla zadań wykonywanych przez wiele godzin, nie tylko w krótkich demonstracjach;
  • MTBF, koszty serwisu i czas odzyskania po błędzie;
  • liczbę wdrożeń powtarzanych u wielu klientów bez pełnego retrainingu i reintegracji.

Jeżeli te wskaźniki zaczną rosnąć razem z wolumenem, wtedy 22 tys. będzie początkiem realnej skali gospodarczej. Na razie nowy raport najlepiej czytać jako dowód, że produkcja humanoidów skaluje się bardzo szybko, podczas gdy produktywne deploymenty dopiero próbują dogonić hardware.

Źródła i weryfikacja

Materiał przygotowano na podstawie Counterpoint Research — Global Humanoid Robot Shipments, H1 2026. Dla kontekstu metodologicznego porównano również publiczne dane Smart Analytics Global oraz relację Global Times z raportu Committee of 100. Dane rynkowe są estymacjami źródeł, nie niezależnym audytem RoboMorrow. Weryfikacja: 21.08.2026.