Przejdź do treści
Aktualności · Autonomia · Biznes

Pony.ai i Verne ruszają w Zagrzebiu z robotaxi bez operatora bezpieczeństwa

11.09.2026 · Redakcja RoboMorrow
Zweryfikowano: 10 września 2026. Pony.ai i Verne rozpoczęły w Zagrzebiu testowe przejazdy robotaxi z pasażerami bez operatora bezpieczeństwa w pojeździe, przechodząc od wcześniejszej usługi z onboard AV operatorem do w pełni bezzałogowego etapu testowego.

Pony.ai i Verne rozpoczęły w Zagrzebiu testowe przejazdy robotaxi z pasażerami bez operatora bezpieczeństwa w pojeździe, przechodząc od wcześniejszej usługi z onboard AV operatorem do w pełni bezzałogowego etapu testowego.

Co dokładnie się wydarzyło

  • Testowe przejazdy odbywają się na drogach publicznych i obejmują pasażerów.
  • W pojeździe nie ma onboard safety operatora.
  • Obecna trasa ma 22 km i łączy siedzibę Verne oraz główną dzielnicę biznesową z lotniskiem Franjo Tuđmana.
  • Firmy planują rozszerzać obszar jazd w kolejnych miesiącach.
  • Wykorzystywana jest siódma generacja Robotaxi Pony.ai z kontrolerem L4 opartym na NVIDIA DRIVE AGX.
  • Od startu wcześniejszej usługi z operatorem flota przejechała ponad 200 000 km i wykonała kilka tysięcy przejazdów klientów; te liczby są deklaracją firm.

Co jest potwierdzone, a co pozostaje deklaracją

Start bez operatora w pojeździe jest potwierdzony komunikatem Pony.ai i lokalnymi relacjami. Określenie „European first” pochodzi od firm. Nie znamy publicznych danych o zdalnych interwencjach, disengagementach ani dokładnej daty przejścia do regularnej płatnej usługi bez człowieka w aucie.

Dlaczego to ma znaczenie

Dla UE to ważniejszy etap niż kolejny pokaz autonomii: pasażerowie są przewożeni na drogach publicznych bez safety operatora w pojeździe. Kluczowe będzie jednak rozróżnienie testów od regularnej usługi komercyjnej oraz ujawnienie danych bezpieczeństwa i zdalnej asysty.

Co obserwujemy dalej

RoboMorrow będzie traktować jako materialny kolejny update dopiero zmianę, która wpływa na ocenę historii: start regularnej sprzedaży lub usługi, nową cenę, nowy rynek, duży kontrakt, wyniki operacyjne, zmianę regulacyjną albo potwierdzoną zmianę skali wdrożenia. Sam kolejny artykuł wtórnego medium nie będzie osobnym newsem.

Decyzja redakcyjna: AKTUALIZOWAĆ istniejący materiał o Pony.ai / Verne / Zagrzebiu, bez tworzenia kolejnego owner URL-a.

Kontekst dla rynku

W robotyce i autonomii coraz ważniejsze staje się oddzielenie demonstracji od komercjalizacji. Dlatego w tej historii liczą się przede wszystkim parametry kontraktu, formalne pozwolenia, realna obecność na drogach lub u klientów oraz koszty i warunki operacyjne. Materiał nie jest testem RoboMorrow i nie przypisuje urządzeniu oceny bez fizycznego testu.

Dlaczego to naprawdę jest update wcześniejszej historii

Zagrzeb nie zaczyna dziś od zera. Usługa Pony.ai i Verne była już komercyjnie dostępna, a w sierpniu przejazdy pojawiły się również w aplikacji Uber. Różnica polega na obecności człowieka: wcześniejszy etap miał licencjonowanego operatora w pojeździe. Nowy etap dopuszcza zaproszonych pasażerów do przejazdów testowych bez onboard safety operatora.

To jakościowa zmiana, ale nadal nie wolno mieszać dwóch pojęć. „Fully driverless test rides with passengers” nie oznacza jeszcze, że każdy użytkownik może zamówić w pełni bezzałogowy przejazd jako regularną usługę komercyjną. Właśnie ten próg będzie następnym najważniejszym materialnym wydarzeniem.

22 km do lotniska: trudniejszy test niż zamknięta demonstracja

Trasa łączy siedzibę Verne i jedną z głównych dzielnic biznesowych z lotniskiem Franjo Tuđmana. Oznacza to ekspozycję na publiczny ruch, różne prędkości, skrzyżowania i typowe zachowania innych uczestników ruchu. Jednocześnie jest to nadal konkretna, zdefiniowana trasa, a nie dowód na swobodną autonomię w dowolnym miejscu miasta.

Pony.ai zapowiada stopniowe rozszerzenie obszaru w kolejnych miesiącach. Dla oceny systemu ważne będzie tempo takiego rozszerzania i to, czy kolejne strefy zwiększą złożoność ODD. Im bardziej różnorodne warunki, tym większa wartość danych o bezpieczeństwie i interwencjach.

200 tys. km to wartościowy kontekst, ale nie pełny safety case

Firmy deklarują ponad 200 tys. km operacji i kilka tysięcy przejazdów klientów od startu wcześniejszej usługi. To znacznie więcej niż typowe targowe demo i pokazuje realne doświadczenie operacyjne. Nie znamy jednak rozkładu tych kilometrów pomiędzy różne tryby nadzoru, liczby sytuacji wymagających interwencji ani pełnego profilu incydentów.

Dlatego RoboMorrow nie będzie przeliczać 200 tys. km na prostą ocenę „bezpieczne/niebezpieczne”. W autonomii potrzebujemy mianownika i definicji zdarzeń: jak często system prosi o pomoc, jakie są kategorie interwencji, ile przejazdów kończy się bez wsparcia i jak wygląda porównanie do ludzkiego kierowcy w podobnym środowisku.

Siódma generacja Robotaxi i warstwa redundancji

Pony.ai podaje, że testy wykorzystują siódmą generację Robotaxi oraz własny kontroler domenowy Level 4 oparty na NVIDIA DRIVE AGX. Firma opisuje 360-stopniową percepcję, wiele warstw redundancji i architekturę fail-operational. To dane producenta i nie zastępują niezależnej analizy bezpieczeństwa, ale pokazują, że projekt nie jest prostym prototypem z dołożonym software.

Ważniejsza od nazwy hardware’u będzie zdolność systemu do bezpiecznej degradacji przy usterce sensora, komputera, zasilania lub łączności. W pełni bezzałogowym pojeździe nie można opierać planu awaryjnego na człowieku siedzącym za kierownicą.

Co musi wydarzyć się dalej

Kolejny duży krok to udostępnienie regularnej płatnej usługi bez operatora w aucie. Równie ważne byłoby opublikowanie zasad zdalnej asysty, parametrów ODD oraz danych bezpieczeństwa. Jeśli obszar zacznie obejmować większą część Zagrzebia, będzie to materialny update; jeśli media po prostu powtórzą dzisiejszy komunikat, nie będzie to nowa historia.

Dla Europy Zagrzeb pozostaje jednym z najważniejszych laboratoriów robotaxi, bo łączy realnych klientów, aplikacje konsumenckie, lokalnego operatora i zagraniczną technologię autonomiczną. Warto śledzić projekt jako ciąg kamieni milowych, a nie produkować osobny news przy każdym kolejnym artykule.