Przejdź do treści
Analizy · Biznes · Physical AI · Roboty przemysłowe

5 tys. robotów Amazona w Dobromierzu. Jak działają i ile kosztują?

25.09.2026 · Redakcja RoboMorrow
Robot Amazon Robotics Hercules - oficjalne zdjęcie ilustracyjne Amazon

ANALIZA | zweryfikowano 25 września 2026

Nagłówek jest idealny dla mediów: ponad 5 tys. robotów i ponad 1 tys. ludzi pod jednym dachem. Ale najciekawsze w nowym centrum Amazona w Dobromierzu nie jest samo „5 000”. Jest nim to, że tysiące stosunkowo wyspecjalizowanych maszyn, dziesiątki tysięcy ruchomych regałów, systemy wizyjne, automatyczne pakowanie i oprogramowanie do orkiestracji tworzą jeden wspólny system. W praktyce robotem zaczyna być cały budynek.

Zdjęcie wyróżniające: Amazon Robotics — oficjalny materiał przedstawiający robota Hercules; używamy go jako ilustracji technologii drive unit, nie jako dowodu obecności tego konkretnego modelu w WRO6. Bezpośrednio poniżej znajduje się oficjalne zdjęcie z centrum Amazon w Dobromierzu.
Amazon Robotics w centrum WRO6 w Dobromierzu: mobilne regały i niski robot transportowy
WRO6 w Dobromierzu. Na zdjęciu widać mobilne regały i niski robot transportowy. Źródło: Amazon Polska, oficjalny materiał prasowy. Fotografia potwierdza architekturę drive-unit + mobile pods, ale nie pozwala przypisać wszystkich ponad 5 tys. robotów do jednego modelu.
Najważniejsze liczby — i czego z nich nie wolno wywnioskować

  • ponad 200 tys. m² powierzchni i cztery kondygnacje — dane Amazon Polska;
  • ponad 5 000 robotów Amazon Robotics — Amazon potwierdza transport regałów i sortowanie produktów;
  • ponad 1 000 miejsc pracy jeszcze w 2026 r. — nie jest to jednak liczba pozwalająca liczyć „roboty na pracownika” jako miarę zastępowania ludzi;
  • ponad 65 tys. ruchomych regałów na trzech piętrach technologii Amazon Robotics — liczba podana przez dyrektora centrum podczas prezentacji obiektu i zrelacjonowana przez Spider’s Web;
  • dwie linie automatycznego pakowania według relacji z prezentacji centrum; Amazon oficjalnie potwierdza, że to pierwsze takie wdrożenie w jego polskich centrach;
  • brak publicznej ceny Herculesa i brak ujawnionego CAPEX-u robotyki Dobromierza. Każda „dokładna” wycena całej floty byłaby zgadywaniem.

Dobromierz: co naprawdę jest zrobotyzowane?

Amazon otworzył WRO6 w Dobromierzu 21 września 2026 r. Firma opisuje obiekt jako swoje najnowocześniejsze centrum robotyczne w Polsce i czwarte centrum Amazon Robotics w kraju. Oficjalnie potwierdzone funkcje robotów są mniej filmowe niż humanoid spacerujący po hali, ale znacznie ważniejsze dla ekonomii magazynu: transport regałów oraz sortowanie produktów.

Relacja z prezentacji centrum pozwala zajrzeć głębiej. Trzy piętra mają być przeznaczone na składowanie w technologii Amazon Robotics, z ponad 65 tys. ruchomych regałów. Towar po przyjęciu jest identyfikowany i trafia do systemu magazynowego. Gdy potrzebny jest konkretny produkt, nie człowiek idzie kilkaset metrów do półki — właściwa półka przyjeżdża do człowieka. Przy stanowisku kompletacyjnym system wizyjny, skaner i projektor pomagają wskazać właściwą lokalizację produktu.

To model goods-to-person. W tradycyjnym magazynie pracownik porusza się pomiędzy stałymi regałami. Tutaj regały stają się częścią systemu transportowego. To pozornie drobna zamiana, która zmienia projekt całego obiektu: można ograniczyć część korytarzy dla ruchu ludzi, zwiększyć gęstość składowania i przenieść znaczną część „pustego” czasu chodzenia na flotę maszyn.

Czy te 5 tys. maszyn to Herculesy?

Nie ma podstaw, aby tak napisać. Amazon nie opublikował model-po-modelu listy urządzeń działających w Dobromierzu ani nie podał, ile sztuk każdego typu składa się na liczbę „ponad 5 tys.”. Oficjalne fotografie z WRO6 pokazują niskoprofilowe drive unity pracujące z ruchomymi regałami, czyli architekturę znaną z systemu Amazon Robotics. Nie wystarcza to jednak, by uczciwie podpisać całą flotę jako „5 000 Herculesów”.

Hercules jest za to najlepszym punktem odniesienia do zrozumienia tej architektury. Amazon opisuje go jako szeroko wdrożony drive unit, który wjeżdża pod czterostronny regał — pod — podnosi go i przewozi do stanowiska pracownika. Aktualna specyfikacja podawana przez firmę mówi o udźwigu do 1 250 funtów, czyli około 567 kg.

Hercules nie zachowuje się przy tym jak typowy robot konsumencki „jadący tam, gdzie sam uzna”. Amazon opisuje dwa poziomy sterowania. Sam robot wykorzystuje przednią kamerę 3D, rozpoznaje przeszkody i odczytuje zakodowane znaczniki na posadzce. Jednocześnie ogólny plan ruchu floty jest koordynowany przez centralne oprogramowanie. To kluczowe przy tysiącach jednostek: lokalnie idealna trasa jednego robota może być globalnie fatalna, jeśli tworzy korek dla setek kolejnych.

Robot Amazon Robotics Hercules poruszający mobilny regał w centrum logistycznym
Hercules pracujący między mobilnymi regałami. Źródło: Amazon Robotics, oficjalny materiał globalny. To zdjęcie ilustruje rodzinę drive units i nie jest dowodem, że widoczny model działa konkretnie w WRO6.
System / klasa Co robi Status względem Dobromierza
Mobile drive units / architektura Hercules Podjeżdża pod mobilny regał, podnosi go i dostarcza do stanowiska. Funkcja potwierdzona; dokładny mix modeli i liczba Herculesów nieujawnione.
Sortowanie Przekierowuje produkty/paczki do kolejnych etapów procesu. Funkcja potwierdzona; Amazon nie podał publicznie kompletnej listy urządzeń w WRO6.
Packaging Automation Mierzy produkt/zamówienie i tworzy dopasowaną papierową torbę lub karton. Potwierdzone w Dobromierzu; pierwsze takie wdrożenie Amazon w Polsce.
DeepFleet Model AI do optymalizacji ruchu całych flot robotów. Amazon wdraża go w sieci, ale brak publicznego potwierdzenia dla WRO6.
Titan Cięższy drive unit; udźwig dwukrotnie większy niż Hercules. Brak potwierdzenia dla Dobromierza.
Proteus Autonomiczny robot mobilny pracujący także w otwartych przestrzeniach z ludźmi. Brak potwierdzenia dla Dobromierza.
Vulcan / Sparrow Manipulacja pojedynczymi produktami: „dotyk”, wizja, chwyt/suction. Brak potwierdzenia dla Dobromierza.
Robin / Cardinal / Sequoia / STARK Sortowanie paczek, ramiona, containerized storage, obsługa pojemników. Brak potwierdzenia dla Dobromierza.

Jak wygląda droga jednego zamówienia

Najłatwiej zrozumieć system, śledząc jeden produkt. Po przyjęciu do obiektu towar zostaje rozpoznany i zapisany w systemie. Podczas odkładania trafia do konkretnej lokalizacji w mobilnym regale. System wie, nie tylko co znajduje się w danym podzie, lecz również gdzie pod aktualnie stoi i jakie inne zamówienia mogą wkrótce wymagać dostępu do jego zawartości.

Po złożeniu zamówienia oprogramowanie może zlecić transport właściwego regału do stanowiska kompletacji. Drive unit wjeżdża pod pod, unosi go i jedzie po kontrolowanym polu robotycznym. Przy stanowisku pracownika system wskazuje właściwą skrytkę, człowiek pobiera produkt, a pod może odjechać. Chwilę później to samo stanowisko obsługuje inny regał.

Po kompletacji zaczyna się kolejny fragment automatyzacji: sortowanie, konsolidacja, kierowanie zamówienia do pakowania i dalej do strefy wysyłki. W Dobromierzu ważną nowością jest automatyczne pakowanie „made-to-fit”. Amazon podaje, że maszyny w czasie rzeczywistym dopasowują rozmiar torby papierowej lub kartonu do produktu. Z relacji z prezentacji centrum wynika, że działają dwie takie linie.

To pokazuje, dlaczego określenie „robot magazynowy” jest zbyt szerokie. Jedna maszyna przenosi półki. Inna sortuje. Inna mierzy i pakuje. Jeszcze inny system może planować ruch. Największa wartość pojawia się dopiero wtedy, gdy wszystkie te warstwy są zsynchronizowane.

Najważniejszy robot może nie mieć kół: orkiestracja floty

Amazon przekroczył już globalnie poziom miliona wdrożonych robotów w ponad 300 obiektach. Przy tej skali problemem nie jest już tylko konstrukcja dobrego drive unitu. Problemem staje się decyzja: który robot ma wykonać które zadanie, którędy ma pojechać, kiedy powinien ładować baterię, gdzie odłożyć regał i jak uniknąć lokalnego „korka”.

W 2025 r. Amazon przedstawił DeepFleet — własny model foundation AI zbudowany dla ruchu flot robotycznych. Firma deklaruje około 10% poprawy czasu przejazdu robotów. To deklaracja Amazonu dotycząca rozwiązania sieciowego, a nie wynik audytu WRO6. Nie znaleźliśmy publicznego potwierdzenia, że DeepFleet steruje już konkretnie Dobromierzem, więc nie wpisujemy go na listę „robotów pracujących w WRO6”.

Kierunek jest jednak ważny. Im większa flota, tym większa część przewagi przesuwa się z pojedynczej maszyny na software orkiestrujący całość. To dokładnie problem, który opisujemy też w materiale o platformie orkiestracji robotów Samsung SDS: po przekroczeniu pewnej skali roboty stają się zasobem, którym trzeba zarządzać podobnie jak ruchem, mocą i harmonogramem produkcji.

Ile kosztuje jeden robot Amazona?

Najuczciwsza odpowiedź: publicznie nie wiadomo. Amazon nie publikuje katalogowej ceny Herculesa, a urządzenie nie jest produktem detalicznym, który można kupić jak standardowego AMR-a od zewnętrznego dostawcy. Firma projektuje i produkuje własny hardware na skalę, do której typowy klient magazynowy nie ma dostępu.

Nie znamy też kosztu robotycznej części inwestycji w Dobromierzu. Amazon podał wielkość obiektu, liczbę robotów, zatrudnienie i część funkcji technologicznych, ale nie ujawnił osobnego CAPEX-u na drive unity, regały, ładowanie, sortery, linie pakowania, serwery, sieć, oprogramowanie czy integrację.

Możemy natomiast zbudować ramy kosztowe bez udawania fałszywej precyzji.

Punkt odniesienia Publiczna liczba Jak ją czytać
Amazon Hercules Brak publicznego cennika Własna platforma Amazon; nie ma wiarygodnej ceny jednostkowej.
Dobromierz WRO6 Brak ujawnionego CAPEX-u robotyki Nie można rzetelnie przemnożyć „5 000 × cena robota”.
Kiva Systems, 2011 ok. 1–2 mln USD za „startup kit”; ok. 15–20 mln USD za duży system z ok. 1 000 robotów Historyczny benchmark sprzed 15 lat; obejmował system i software, nie jest dzisiejszą ceną Herculesa.
KNAPP Open Shuttle od ok. 45 tys. EUR za jednego AMR-a + integracja Współczesny publiczny benchmark innego typu AMR; nieporównywalny 1:1 z drive unitem Amazon.
Przejęcie Kiva przez Amazon, 2012 ok. 775 mln USD Cena całej firmy i technologii, nie koszt robotów w jednym magazynie.

Historyczne dane Kiva są użyteczne, bo pokazują, że już na początku tej architektury koszt nie był po prostu ceną pudełka z kołami. CNNMoney opisywał sześć miesięcy planowania, symulacji, testów i szkolenia przed uruchomieniem dużego systemu. Dzisiejsze centrum jest o wiele bardziej złożone, a jednocześnie Amazon produkuje roboty we własnym łańcuchu na ogromną skalę. Te dwa efekty działają w przeciwnych kierunkach i uniemożliwiają prostą ekstrapolację.

Podobnie benchmark KNAPP mówi tylko tyle, że współczesny komercyjny AMR może startować od dziesiątek tysięcy euro, zanim doliczymy integrację. Mechaniczne przemnożenie tej ceny przez 5 tys. byłoby błędem: Open Shuttle jest innym urządzeniem, inny jest model zakupowy, inne wolumeny produkcyjne i inna infrastruktura wokół robota.

Co tak naprawdę kosztuje w takim magazynie

Sam drive unit jest tylko jednym wierszem w budżecie. Potrzebne są ruchome pody, przygotowana posadzka i system lokalizacji, ładowanie, sieć bezprzewodowa, kontrolery, stacje kompletacyjne, systemy wizyjne, skanery i projektory, sortowanie, przenośniki, linie pakowania, integracja z WMS/WES/WCS, zapas części, narzędzia serwisowe, software, redundancja oraz zespół utrzymania ruchu.

Do tego dochodzi koszt uruchomienia procesu. W robotyce przemysłowej hardware często jest najbardziej widocznym elementem, ale niekoniecznie największym źródłem ryzyka. Integracja, safety, recovery po błędzie i zmiany procesu potrafią przesądzić o ROI. Podobny mechanizm opisujemy przy Universal Robots Gen 7: cena ramienia nie jest ceną działającego stanowiska.

Dlatego RoboMorrow nie podaje „naszego szacunku” kosztu Dobromierza w milionach euro. Publiczne dane nie pozwalają zrobić tego z dokładnością, która byłaby uczciwa. Można powiedzieć, że to infrastruktura przemysłowa o bardzo dużej skali; nie można odpowiedzialnie powiedzieć, że „5 tys. robotów kosztowało X”.

Czy to się opłaca? ROI nie bierze się tylko z redukcji etatów

Amazon nie ujawnił ROI dla Dobromierza. Istnieją jednak cztery logiczne źródła wartości takiego systemu. Pierwsze to krótszy czas przemieszczania się pracownika. Drugie — większa gęstość składowania. Trzecie — wyższa przewidywalność i throughput wynikające z automatycznego sterowania przepływem. Czwarte — mniej materiału i lepsze wykorzystanie transportu dzięki opakowaniom dopasowanym do produktu.

Amazon podaje dla swojego centrum nowej generacji w Shreveport inne, nieprzenoszalne 1:1 na Dobromierz wskaźniki: do 25% krótszy czas procesu fulfillment i cel 25% poprawy kosztu obsługi w szczycie. To dane firmy dotyczące innego obiektu i innego zestawu technologii, więc traktujemy je wyłącznie jako informację o tym, jakiego rodzaju efektów Amazon szuka poprzez robotyzację — nie jako wynik WRO6.

Publiczny benchmark KNAPP wskazuje z kolei, że projekty AMR mogą mieć różną ekonomikę w zależności od integracji i procesu. To kolejny powód, żeby nie pytać tylko „ile kosztuje robot?”, lecz „ile kosztuje obsłużenie jednego zamówienia przed i po wdrożeniu?”.

5 tys. robotów nie oznacza 5 tys. zlikwidowanych miejsc pracy

Porównanie „5 tys. robotów vs 1 tys. pracowników” wygląda efektownie, ale jest metodologicznie słabe. Robot nie jest jednostką pełnego etatu. Jeden drive unit wykonuje wąską funkcję transportową i przez część czasu może ładować się, czekać albo przemieszczać pusty. Pracownik z kolei może w ciągu zmiany rozwiązywać wyjątki, kontrolować jakość, obsługiwać stanowisko, nadzorować proces i reagować na sytuacje, których system nie przewidział.

Dobromierz nadal potrzebuje operatorów przyjęcia, kompletacji i wysyłki, techników, inżynierów utrzymania robotów i IT, kierowników operacyjnych oraz zespołów BHP i administracji. Robotyzacja zmienia strukturę pracy: automatyzuje konkretne zadania, ale nie jest dowodem automatyzacji całego zawodu.

Amazon twierdzi, że jego centra nowej generacji wymagają o około 30% więcej pracowników w rolach reliability, maintenance i engineering niż mniej zaawansowane obiekty. Ponownie: to deklaracja firmy dotycząca innej klasy centrów, nie statystyka Dobromierza. Pokazuje jednak istotny koszt, który znika z prostych wyliczeń: duża flota robotów tworzy własne zapotrzebowanie na utrzymanie, diagnostykę, software i części.

Bezpieczeństwo: robot może usunąć ciężką pracę, ale zwiększyć tempo

Amazon argumentuje, że roboty ograniczają chodzenie, transport ciężkich ładunków, schylanie i pracę poza ergonomiczną „power zone”. Mechanicznie ma to sens: półtonowy regał przewozi drive unit, a nie człowiek. Nie oznacza to jednak, że robotyzacja automatycznie usuwa wszystkie obciążenia.

Opublikowane w 2025 r. w ILR Review badanie „Lucy and the Chocolate Factory” znalazło w analizowanych magazynach związek robotyzacji z 40% spadkiem ciężkich urazów, ale jednocześnie z 77% wzrostem urazów mniej poważnych. Autorzy wskazują, że część wzrostu tej drugiej kategorii wiąże się z szybszym tempem pracy w obiektach robotycznych.

To badanie nie dotyczy Dobromierza i nie jest dowodem przyczynowym dla WRO6. Jest jednak dobrym przypomnieniem, że ergonomię trzeba mierzyć po wdrożeniu, a nie wyprowadzać z samego faktu obecności robotów. System może jednocześnie usunąć część najcięższych czynności i zwiększyć liczbę powtarzalnych ruchów przy stanowisku.

Dlaczego Vulcan jest ciekawszy niż kolejny szybszy wózek

Mobilność regałów jest już technologią dojrzałą. Trudniejszym problemem jest manipulacja pojedynczymi produktami. Człowiek potrafi odsunąć miękkie opakowanie, rozpoznać nieforemny przedmiot, zmienić chwyt i wyczuć opór. Dla robota to wielokrotnie trudniejsze niż jazda po kontrolowanej posadzce.

Dlatego warto obserwować Vulcana i Sparrowa — ale bez dopisywania ich do Dobromierza. Vulcan łączy wizję z czujnikami siły i dotyku; Amazon podaje, że może pickować i stowować około trzy czwarte typów produktów w jego centrach. Sparrow wykorzystuje computer vision i AI do przenoszenia pojedynczych przedmiotów. To warstwa, która automatyzuje nie samo „chodzenie po produkt”, lecz część pracy dłoni.

W tym sensie historia Amazon Robotics przebiega etapami: Kiva/Hercules automatyzuje przemieszczanie regału, Proteus otwiera ruch robotów w przestrzeni współdzielonej z ludźmi, a Vulcan i Sparrow przesuwają granicę w stronę manipulacji. Nad nimi rośnie warstwa orkiestracji i AI.

Co wydarzy się dalej w Europie

Amazon zapowiedział ponad 10 mld EUR inwestycji w modernizację i rozwój europejskiej sieci fulfillment. Wśród elementów planu są dalsze wdrożenia Vulcana, systemu STARK oraz nowej generacji Proteusa. Firma planuje pierwsze europejskie wdrożenia next-gen Proteus w pierwszej połowie 2027 r.

To nie oznacza, że te systemy trafią do Dobromierza. Pokazuje jednak kierunek technologiczny sieci, do której WRO6 należy. Nowy budynek ma przewagę nad starszym obiektem: można go zaprojektować od początku pod robotykę, sieć, stacje i przepływy materiałowe. W kolejnych latach najważniejszym pytaniem nie będzie więc „czy Amazon doda jeszcze więcej robotów?”, lecz które etapy procesu przestaną wymagać ręcznej manipulacji i ile wyjątków nadal będzie wymagać człowieka.

RoboMorrow: prawdziwym robotem jest cały magazyn

Najciekawsza lekcja z Dobromierza jest odwrotnością medialnego obrazu robotyki. Nie potrzebujemy 5 tys. humanoidów, żeby stworzyć ekstremalnie zrobotyzowany obiekt. Potrzebujemy wielu wyspecjalizowanych maszyn, infrastruktury i software’u, które razem wykonują ogromną liczbę małych, przewidywalnych operacji.

Pojedynczy drive unit jest relatywnie prosty w porównaniu z humanoidem. Ale pięć tysięcy maszyn pracujących z ponad 65 tys. regałów, systemami wizyjnymi, pakowaniem i centralnym planowaniem to zupełnie inna klasa systemu. Wartość nie siedzi wyłącznie w jednym robocie. Siedzi w tym, że cały magazyn potrafi zdecydować, co, gdzie, kiedy i jak ma się przemieścić.

Dlatego Dobromierz jest dla RoboMorrow ciekawszy niż sam nagłówek „5 000 robotów”. Pokazuje robotykę po osiągnięciu skali przemysłowej: mniej widowiskową, za to głęboko wbudowaną w proces i ekonomię przedsiębiorstwa.

Przeczytaj też w RoboMorrow

FAQ: roboty Amazon w Dobromierzu

Czy wszystkie ponad 5 000 robotów w Dobromierzu to Hercules?

Nie wiadomo. Amazon potwierdza liczbę robotów i ich funkcje, ale nie ujawnił pełnego podziału floty na modele. Fotografie pokazują drive unity współpracujące z mobilnymi regałami, lecz nie uzasadniają podpisania całej floty jako Hercules.

Ile kosztuje jeden Hercules?

Amazon nie publikuje ceny katalogowej. Historyczny system Kiva oraz współczesne komercyjne AMR-y dają kontekst kosztowy, ale nie są wiarygodną podstawą do wyceny Herculesa.

Ile kosztowała robotyzacja Dobromierza?

Nie ujawniono tego publicznie. Brakuje danych o CAPEX-ie robotów, regałów, sortowania, pakowania, infrastruktury IT i integracji, więc precyzyjna kwota byłaby spekulacją.

Czy roboty są w pełni autonomiczne?

To zależy od klasy. Drive unity takie jak Hercules poruszają się po kontrolowanym polu robotycznym i współpracują z centralnym planowaniem. Proteus jest przykładem AMR-a przeznaczonego do swobodniejszej pracy w przestrzeni współdzielonej z ludźmi. Nie ma publicznego potwierdzenia Proteusa w Dobromierzu.

Czy DeepFleet działa w Dobromierzu?

Amazon rozwija DeepFleet dla swojej globalnej floty i podaje około 10% poprawy czasu przejazdu robotów, ale nie znaleźliśmy publicznego potwierdzenia konkretnego wdrożenia DeepFleet w WRO6.

Czy centrum może działać bez ludzi?

Nie. W Dobromierzu pracować ma ponad tysiąc osób. Ludzie nadal obsługują kompletację, wyjątki, kontrolę jakości, przyjęcie i wysyłkę, utrzymanie ruchu, IT i zarządzanie. Automatyzacja obejmuje coraz więcej zadań, ale nie cały proces bez nadzoru człowieka.

Metoda RoboMorrow: oddzielamy informacje potwierdzone dla centrum WRO6 od technologii używanych przez Amazon w innych lokalizacjach. Dane operacyjne Amazona są oznaczone jako deklaracje firmy. Benchmarki Kiva z 2011 r. i KNAPP są kontekstem kosztowym, a nie wyceną Dobromierza. Badanie bezpieczeństwa ILR Review nie jest badaniem WRO6 i opisujemy je jako związek statystyczny, nie dowód przyczynowy dla tego obiektu.

Źródła